Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych 21 kwietnia 2026 r. wystąpił do Minister Klimatu i Środowiska z wnioskiem o nowelizację przepisów dotyczących ochrony upraw przed dzikim ptactwem i innymi zwierzętami chronionymi. Samorząd rolniczy alarmował, że obecne procedury trwają zbyt długo i uniemożliwiają skuteczne reagowanie na zniszczenia, które zagrażają płynności finansowej gospodarstw. Wnioskowano o dopuszczenie szybkiego, interwencyjnego płoszenia zwierząt oraz wprowadzenie systemu odszkodowań za szkody wyrządzone m.in. przez żurawie, gęsi czy kruki.
Pobierz wystąpienie KRIR – .PDF
W piśmie z 12 maja 2026 r. Główny Konserwator Przyrody, Mikołaj Dorożała, przedstawił oficjalne stanowisko resortu. Odpowiedź ta z pewnością nie usatysfakcjonuje producentów rolnych.
Przepisy o płoszeniu ptaków pozostają bez zmian
Ministerstwo podkreśla, że wszystkie gatunki ptaków naturalnie występujące w Polsce są objęte ścisłą ochroną na mocy prawa unijnego (tzw. Dyrektywy Ptasiej) oraz przepisów krajowych. W związku z tym obowiązuje ścisły zakaz m.in. umyślnego zabijania, chwytania, a także płoszenia lub niepokojenia tych zwierząt w miejscach ich noclegu i rozrodu.
Resort przypomina o podziale dopuszczalnych metod odstraszania:
- Metody pasywne: Rolnicy mogą bez konieczności uzyskiwania zezwoleń stosować tzw. metody pasywne. Zalicza się do nich np. strachy na wróble, atrapy ptaków drapieżnych, migoczące paski folii czy klekoczące na wietrze metalowe puszki.
- Metody aktywne: Użycie metod akustycznych (urządzenia biosoniczne, petardy, urządzenia hukowe, broń palna), świetlnych (lasery) lub metody sokolniczej (ułożone ptaki drapieżne) stanowi umyślne płoszenie i wymaga odpowiedniej zgody. Organem właściwym do wydania takiego zezwolenia jest regionalny dyrektor ochrony środowiska (RDOŚ).
Odnosząc się do argumentu KRIR o tym, że szkody powstają nagle i trwające wiele dni procedury są nieadekwatne do sytuacji na polu, Ministerstwo zaleca rolnikom wcześniejsze występowanie o stosowne zezwolenia. Dotyczy to w szczególności tych rejonów, w których ptaki żerują na polach często i sytuacje te powtarzają się w kolejnych latach.
Odszkodowań za zjedzone zasiewy nie będzie
Ministerstwo Klimatu i Środowiska ostatecznie odrzuciło postulat wprowadzenia systemowych rekompensat finansowych za szkody ptasie. Resort uzasadnia tę decyzję w następujący sposób:
- Zdaniem Ministerstwa szacowanie szkód wyrządzonych przez ptaki nie jest możliwe w taki sam sposób, jak w przypadku zwierząt łownych (łoś, jeleń, sarna, dzik, daniel) czy konkretnych gatunków chronionych (wilk, ryś, żubr, bóbr europejski, niedźwiedź brunatny).
- Ze względu na tę specyfikę, wdrożenie dla ptaków analogicznego systemu wypłat odszkodowań jest niemożliwe.
- Ministerstwo powołało się dodatkowo na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 21 lipca 2014 r. (sygn. akt K 36/13) . Trybunał sprzeciwił się w nim całkowitej automatyzacji refundacji szkód przez Skarb Państwa.
- Zgodnie z tym wyrokiem, działania odszkodowawcze państwa muszą być powiązane z oceną prewencyjnych działań podejmowanych przez samego rolnika. Działania te powinny zapobiegać powstawaniu szkód w uprawach (lub je minimalizować), przy jednoczesnej ochronie zagrożonych gatunków w ich dzikiej formie.
Izba Rolnicza w Opolu zachęca rolników z naszego województwa, których uprawy są narażone na coroczne, cykliczne ataki chronionego ptactwa, do odpowiednio wczesnego składania wniosków o zezwolenia na aktywne płoszenie do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Opolu.








