Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych podjął interwencję w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, domagając się uregulowania stale rosnącej populacji łosia. Niestety, w odpowiedzi resort klimatu stanowczo odmówił zniesienia obowiązującego moratorium, argumentując to m.in. walorami turystycznymi i ekologicznymi tych zwierząt.

Pobierz wystąpienie KRIR – .PDF

Problem rosnącej populacji łosi jest zgłaszany przez rolników w całym kraju. W związku z apelem wystosowanym 19 marca 2026 r. przez Wielkopolską Izbę Rolniczą, Zarząd KRIR skierował 24 marca 2026 r. oficjalne pismo do Minister Klimatu i Środowiska, Pauliny Henning-Kloski.

Samorząd rolniczy zaznaczył w nim, że choć rolnicy z szacunkiem odnoszą się do przyrody, to obecne pogłowie łosi zaczyna przekraczać bezpieczne poziomy. Zwierzęta te w ostatnich latach rozmnożyły się na tyle, że nie tylko powodują dotkliwe szkody w uprawach rolnych, ale także stanowią coraz większe zagrożenie dla bezpieczeństwa ludzi w ruchu drogowym. Z tego powodu KRIR zaapelowała o umożliwienie rolnikom uregulowania liczebności tych potężnych zwierząt.

Ministerstwo: Łosie to walor turystyczny, polowań nie będzie

W odpowiedzi z 11 kwietnia 2026 r. Ministerstwo Klimatu i Środowiska poinformowało, że obecnie nie planuje żadnych zmian w statusie ochronnym łosia ani przywrócenia okresu polowań.

Resort przypomniał, że drastyczny spadek populacji łosia w latach 90. XX wieku (wynikający z intensywnych polowań) wymusił wprowadzenie w 2001 r. całorocznego okresu ochronnego, czyli tzw. moratorium. Od tamtego czasu krajowa populacja systematycznie rośnie, a zwierzęta zwiększają swój zasięg występowania. Ministerstwo zaznaczyło, że łoś odgrywa bardzo ważną rolę w ekosystemach leśnych i bagiennych, wpływając na strukturę roślinności w ramach naturalnych procesów. Podkreślono również, że gatunek ten jest cennym walorem przyrodniczym i turystycznym, który przyciąga do wielu regionów obserwatorów przyrody.

Kto płaci za szkody?

Ministerstwo przyznaje, że wzrost liczebności łosi może prowadzić do szkód w uprawach i płodach rolnych. Jednocześnie resort przypomina, że zgodnie z Prawem łowieckim odpowiedzialność finansową za te straty ponosi Skarb Państwa.

Wypłatą odszkodowań zajmują się:

  • Lasy Państwowe – w przypadku szkód powstałych na terenie leśnych obwodów łowieckich.
  • Zarząd Województwa – w przypadku szkód wyrządzonych na terenach polnych obwodów łowieckich oraz na obszarach, które nie wchodzą w skład żadnych obwodów.

MKiŚ zadeklarowało, że na bieżąco monitoruje sytuację poprzez analizę danych dotyczących liczebności populacji oraz kwot wypłacanych rolnikom z tytułu odszkodowań.

Wyjątkowe sytuacje – co mogą zrobić samorządy?

Choć regularne polowania pozostają zakazane, przepisy przewidują pewne możliwości reagowania w sytuacjach kryzysowych. Gdy pojedyncze łosie stwarzają szczególne zagrożenie dla ludzi, infrastruktury lub obiektów użyteczności publicznej, starosta ma prawo – w porozumieniu z Polskim Związkiem Łowieckim – wydać decyzję o odłowie, bądź odstrzale redukcyjnym.

Oprócz tego, w przypadkach braku innych rozwiązań alternatywnych i konieczności zapobiegania szkodom, Marszałek Województwa może wydać zgodę na płoszenie tych zwierząt.

Pobierz odpowiedź MKiŚ – .PDF