Strona główna Aktualności Nowe walne zgromadzenie już 9 lipca

Nowe walne zgromadzenie już 9 lipca

522
0
Kombajn

Nowe Walne Zgromadzenie Izby Rolniczej w Opolu zbierze się 9 lipca. Zostanie wybrany nowy zarząd, komisje statutowe i problemowe. Spotkania rad powiatowych były bardzo efektywne i w większości wybrano przewodniczących, który już wcześniej pełnili swoje funkcje.

Delegaci do walnego zgromadzenia spotkają się w sali Diecezjalnego Katolickiego Uniwersytetu Ludności Wiejskiej w Opolu-Gosławicach przy ulicy Wiejskiej 101 a, o godzinie 09:30.

„Radni powiatowi doceniają dotychczasowych przewodniczących i delegatów do walnego. Zrobiliśmy co mogliśmy, a że nie mamy władzy stanowiącej, to szczególnie wiedzą ci delegaci, którzy są w izbach od początku”, mówi prezes Izby Rolniczej kończącej się kadencji Herbert Czaja.

W radach powiatowych IR w Opolu pojawiły się również nowe, młode osoby. „To jest pozytywne. Młode osoby, które widzą potrzebę zmian i działania. Werwa młodzieńcza jest potrzebna, natomiast młodym jest też potrzebna nauka i doświadczenie tego dystansu między władzą a naszymi możliwościami. W jaki sposób możemy osiągnąć swój cel, kierując sprawy do władz”, przewiduje Czaja.

Zdaniem szefa opolskiego samorządu rolniczego, nie zawsze radykalne działania przynoszą skutek. „W wielu przypadkach robiliśmy tak, że żmudnym upominaniem, spokojnym, wyważonym interweniowaniem osiągało się cel. Oczywiście jeszcze długa droga przed nami, ale tym większa jest satysfakcja. Nie namawialiśmy do strajków, bo znamy przykłady z Pomorza, gdzie liderzy wyciągali rolników nie do końca świadomych sprawy, o którą walczą, a efekt był żaden. Stawiamy na dialog i dyskusję z władzami, jeżeli nie dogadamy się z władzą, zawsze pozostaje demokratyczna droga zmiany ludzi, którzy stanowią prawo”, podkreśla Herbert Czaja.

W ocenie obecnego zarządu, pierwsze kroki nowego zarządu IR w Opolu będą się wiązały ze zwiększeniem kredytu na dokończenie budowy nowej siedziby Izby Rolniczej w Opolu przy ulicy Partyzanckiej.

Prezes IR w Opolu pozytywnie podsumował przebieg wyborów do izby rolniczej, ma jednak spore zastrzeżenia do ordynacji wyborczej. Obecne przepisy sprawdzały się – jego zdaniem – 20 lat temu. Liczba osób uprawnionych do głosowania na Opolszczyźnie znacznie przewyższa liczbę rolników np. składających wnioski o dopłaty obszarowe i aktywnych gospodarzy. Frekwencja wyborcza nie wygląda w tej sytuacji imponująco. Krajowa Rada Izb Rolniczych już w ubiegłym roku zaproponowała zmiany w ustawie o izbach, jednak sprawa utknęła w semowej komisji rolnictwa.

„To jest archaiczne. Udowodniliśmy, że jesteśmy wiarygodni. Pojawiające się pomysły na skrócenie kadencji izb w naszych warunkach się nie sprawdzą. Wybory kosztują około 300 tysięcy złotych. Gdyby skracać kadencje, dochody izby wydawane byłyby chyba tylko na wybory. Trzeba być obecnie przygotowanym na rozmowy z rządem i forsować propozycje izb. Prawdopobnie scieżka pomysłu społecznego może być najbardziej skuteczna”, dodaje Herbert Czaja