Strona główna Aktualności Czaja: trzeba przybliżyć rolnikom możliwości sprzedaży własnego towaru

Czaja: trzeba przybliżyć rolnikom możliwości sprzedaży własnego towaru

94
0
UDOSTĘPNIJ

Izba Rolnicza w Opolu pomaga rolnikom przebić się przez gąszcz przepisów podatkowych dotyczących sprzedaży bezpośredniej. Podczas ubiegłotygodniowego walnego zgromadzenia odbyła się prelekcja na temat podatków od sprzedaży bezpośredniej. W odczuciu rolników, praca nad wyjaśnianiem przepisów podatkowych dopiero się rozpoczyna.

Prezes Izby Rolniczej w Opolu Herbert Czaja przypomina, że już wcześniej w izbie odbywały się szkolenia merytoryczne. Jednak po raz pierwszy tak głęboko wchodzimy w tematykę podatkową, która wymaga stałego interpretowania. „Sięgaliśmy w przeszłości po fachowców z weterynarii, sanepidu oraz innych instytucji otoczenia rolnictwa. Natomiast teraz objaśniamy przypadek, w którym rozszerzono nieco możliwości sprzedaży bezpośredniej. Według nowych przepisów, są jakby trzy rodzaje tej sprzedaży z możliwością przetwórstwa. Przybliżamy rolnikom możliwości wyjścia na zewnątrz i sprzedaży własnego towaru, łącznie z tym przetworzonym, ale nigdy do tej pory nie korzystaliśmy ze specjalistów służb podatkowych. Jeśli chodzi o sprawy podatkowe, to nie do końca one są zawsze zrozumiałe. Stąd pomysł, żeby połączyć merytorycznych fachowców z interpretacją fiskusa, bo on jest tym, który rozwiązuje problem w całości. Bardzo dobrze przygotowała się przedstawicielka Krajowej Administracji Skarbowej w Opolu. Sami nie spodziewaliśmy się aż tak precyzyjnych pytań, natomiast widać, że urzędniczka II Urzędu Skarbowego była wyjątkowo dobrze przygotowana”, podkreśla Herbert Czaja.

Zdaniem rolników, najważniejsze są wskazówki pod jakim kątem mają spojrzeć na gospodarstwo, nie tylko jeśli chodzi o limity przychodu z tej działalności dodatkowej, ale również pod względem tego, gdzie jeszcze są dodatkowe zwolnienia i możliwości. „Poznaliśmy niuanse, których na co dzień nie spotykamy”, mówili opolscy rolnicy po spotkaniu.

Prezes izby zapowiada, że powtórzy podobne prelekcje nie tylko dla walnego zgromadzenia, ale postara się poprzez delegatów ściągnąć na spotkania rolników, którzy zajmują się sprzedażą własnych produktów prosto z gospodarstwa. „To również ważne informacje dla tych, którzy niebawem zechcą wejść w te rzeczy, żeby sprzedając jajko z podwórka nie wejść w kolizję z prawem. Kwestie sanitarne to jedno, ale gorzej jeśli dotyczy to jeszcze skali podatkowej, skali obrotu i wtedy narażamy się na wysokie kary. Nie wiem komu zależy na tym, żeby przepisy były tak skomplikowane i nie do końca czytelne dla producenta rolnego. Jako rolnik, dążyłbym do tego, żeby ustawa była jak najbardziej czytelna. Natomiast jako samorządy rolnicze, będziemy apelowali o prostotę ustaw. Tam, gdzie mamy już do czynienia z istniejącymi przepisami, będziemy zapraszać fachowców do ich wyjaśniania i interpretowania”, dodaje szef opolskiej izby rolniczej.

Zdaniem Herberta Czaji, Urząd Skarbowy podchodzi do tego tematu bardzo przychylnie. „Jak widać, nie tylko chcą dotrzeć do rolnika, ale wyjaśnić, jak ma robić, żeby wszystko odbyło się zgodnie z prawem”, ocenia prezes IR w Opolu.